Co wpływa na ranking Google, czyli najnowszy raport Searchmetrics

W tym tygodniu amerykańska firma Searchmetrics opublikowała kolejny raport z badań przeprowadzonych na amerykańskim rynku – SEO Ranking Factors – Rank Correlation 2013. Analiza dotyczy zagadnienia czynników rankingowych, które mogą wpływać na ranking stron w SERP-ach. Lepiej jednak mówić o czynnikach skorelowanych z pozycjami strony w Google. Nie ma bowiem żadnej gwarancji, że wszystkie czynniki, o których mowa, rzeczywiście wpływają na ranking – pozytywnie lub negatywnie, choć ich silna korelacja jest znacząca i nie można jej lekceważyć.

Wyniki badań są bardzo ciekawe i generalnie rzecz biorąc nie budzą kontrowersji. Trudno się w nich doszukać sensacyjnych danych, natomiast porządkują pewną wiedzę i w niektórych aspektach dają do myślenia.

seo-rank-correlation-2013-searchmetrics

Dane zgrupowano w 4 podstawowych działach – kodowanie on page, content on page, backlinki i sygnały społecznościowe.

Sygnały społecznościowe

Najsilniejszą pozytywną korelację mają czynniki społecznościowe, wszelkiego rodzaju udostępnienia, lajki, komentarze itp. O rosnącym powiązaniu mediów społecznościowych w SEO mówi się ostatnio coraz więcej, natomiast nie ma pewności, w jaki sposób te sygnały społecznościowe są przeliczane na ostateczny wynik strony i czy możemy tu mówić o bezpośrednim wpływie.

Warto zauważyć, że dla zapytań brandowych w wynikach wyszukiwań premiowane są silne marki, wobec których Google stosuje inne kryteria oceny. Duża ilość lajków, udostępnień i innych sygnałów społecznościowych może wynikać po prostu z ogólnej popularności marki, co może w pewnym stopniu zaburzać wyniki badań.

Silnej korelacji z wysokimi pozycjami w SERP-ach nie można jednak lekceważyć, jest to z pewnością ważny sygnał dla wszystkich myślących poważnie o marketingu internetowym.

Backlinki

Drugim najważniejszym czynnikiem wykazującym pozytywną korelację są linki prowadzące do witryny, a zwłaszcza ich ilość. Niezmiernie istotna jest także ich jakość oraz zróżnicowanie, np. procentowy wynik linków z atrybutem nofollow czy linków ze słowem kluczowym. Badania pokazują, że strony znajdujące się w czołówce rankingu mają bardziej naturalny i zróżnicowany profil backlinków. Możemy więc wyciągnąć wniosek, że siłowe upychanie słów kluczowych do anchorów nie ma sensu.

Kodowanie strony

Z raportu wynika, że czynniki związane z techniczną optymalizacją kodu strony również pozytywnie korelują z wysokimi pozycjami w Google. Jest to więc potwierdzenie podstawowej wiedzy SEO, że optymalizacja jest absolutnym fundamentem w uzyskiwaniu dobrych wyników w SERP-ach.

Ciekawa jest natomiast konstatacja autorów, że słowa kluczowe w domenie i adresach URL (podstronach serwisu) tracą na wartości. Zmniejszenie pozytywnej korelacji słów kluczowych w domenie to zdaniem autorów wpływ zmian algorytmu oraz wrześniowej aktualizacji EMD („exact match domain update”).

Content strony

Większość czynników zakwalifikowanych do tego działu ma zdecydowanie pozytywną korelację, chodzi między innymi o ilość tekstu na stronie, dobrą strukturę linków wewnętrznych, zastosowanie multimediów itd. Dobry content jest więc znakiem jakości witryny, o czym doskonale wiemy. Według przeprowadzonych badań, siła contentu wzrosła w porównaniu z 2012 rokiem.

Dla wszystkich związanych z branżą SEO i marketingiem internetowym raport SEO Ranking Factors – Rank Correlation 2013 autorstwa Searchmetrics to ogromna baza informacji oraz solidny materiał do indywidualnych interpretacji, z którym warto się zapoznać.

Trzeba przyznać, że w stosunku do zeszłorocznej edycji badania, raport jest znacznie bardziej szczegółowy, pod uwagę wzięto więcej czynników (np. szybkość ładowania się strony, słowa kluczowe w linkach zewnętrznych, długość adresu URL itd.), więcej też miejsca poświęcono na interpretację danych. O znaczącym rozwoju niech świadczy sam rozmiar dokumentu ( w zeszłym roku obejmował 15 stron, w edycji 2013 rozrósł się do 70 stron).

Analizie poddano 30 tyś. stron wyników wyszukiwań (3 pierwsze strony wyników dla 10 tyś. słów kluczowych), a dane zbierane były w dwóch turach – w marcu i czerwcu 2013 roku. Są więc świeże, i na pewno warto przyjrzeć się im bliżej.

Z najważniejszymi tezami raportu można się zapoznać tutaj, natomiast całość można otrzymać na maila, wystarczy tylko uzupełnić formularz.