Jak kombinują pozycjonerzy? – 3 część naszego cyklu popularnych oszustw

Dzisiaj powracam do cyklu dokumentującego najczęstsze oszustwa nieuczciwych pozycjonerów, żerujących na klientach nieświadomych zagrożenia. W ostatnich latach można zauważyć rosnącą świadomość klientów, coraz częściej pojawiają się z ich strony bardzo konkretne pytania, świadczące o znajomości zagadnień związanych z promocją strony w wyszukiwarce. Jednak ciągle zdarzają się sytuacje, gdy klient nie ma pojęcia, na czym tak naprawdę polega pozycjonowanie, i właśnie takie osoby często padają ofiarą nieuczciwych praktyk w świecie SEO.

Pierwsza zasada, którą warto kierować się w każdej dziedzinie to dokładne czytanie umowy, którą się podpisuje, a w razie wątpliwości, zadawanie pytań.

Co powinno budzić uzasadnione podejrzenia co do intencji firmy pozycjonerskiej?

Propozycja pozycjonowania strony w innych wyszukiwarkach niż wyszukiwarka Google.pl, przy założeniu, że zależy nam na promocji strony w Polsce. Te wyszukiwarki to na przykład: bing, yahoo, onet.pl, wp.pl, interia.pl, ask.com i inne. Problem polega na tym, że nie są one w ogóle popularne w naszym kraju, a dodatkowo wyszukiwarki Onetu, WP i Interii są zasilane wynikami z Google.

Dlatego w Polsce ze względu na zdecydowaną przewagę giganta z Mountain View, sensowne wydaje się jedynie pozycjonowanie w wyszukiwarce Google. Poniżej znajduje się aktualny ranking najpopularniejszych wyszukiwarek internetowych w naszym kraju, wg gemiusRanking:

ranking-wyszukiwarek

Jeśli więc firma SEO proponuje pozycjonowanie w wyszukiwarkach innych niż Google, trzeba mieć świadomość, że coś jest nie tak, a uczciwość takiej firmy pozostawia wiele do życzenia.